W niedzielnym spotkaniu Sparta Szamotuły uległa drużynie Zamka Gołańcz 2:3. Mimo prowadzenia 2:0, zespół z Szamotuł nie zdołał utrzymać korzystnego wyniku i wrócił do domu bez punktów.
Pierwsza połowa: dominacja Sparty
Pierwsza część meczu należała do gości. Sparta stworzyła sobie wiele dogodnych sytuacji i to ona była stroną przeważającą. W 33. minucie Mishe Odariuk zdobył bramkę na 0:1, co było jedynym trafieniem w tej połowie. Na przerwę Sparta schodziła z jednobramkowym prowadzeniem.
Druga połowa: zwrot akcji
Po zmianie stron gra się wyrównała, ale to Sparta początkowo kontrolowała sytuację. W 54. minucie Bartek Bielejewski wykorzystał szybki kontratak i podwyższył prowadzenie na 0:2. Jednak od 64. minuty inicjatywę przejęli gospodarze. W ciągu dwóch minut Zamek Gołańcz zdołał wyrównać stan rywalizacji – najpierw wykorzystując rzut karny, a następnie sytuację po wrzutce z rzutu wolnego.
W kolejnych minutach sędzia podyktował kolejnego karnego dla przeciwników, ale tym razem zawodnik z Gołańczy trafił w słupek. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, w ostatnich minutach rywale wykorzystali zamieszanie na połowie Sparty i ustalili wynik na 3:2.
To była zacięta rywalizacja, w której losy meczu ważyły się do ostatnich chwil. Sparta Szamotuły z pewnością będzie chciała zrewanżować się za tę porażkę w kolejnych spotkaniach.
Źródło: Sparta Szamotuły
Fot. m.facebook.com
