W historii Sparty Szamotuły rok 1976 zapisał się złotymi zgłoskami. To wtedy drużyna osiągnęła największy sukces w dziejach klubu – dotarła do baraży o awans do II ligi. Za tym sportowym osiągnięciem stali nie tylko piłkarze i trenerzy, ale także działacze, którzy tworzyli warunki do pracy. Jedną z kluczowych postaci był śp. Stefan Mizgalski, pełniący wówczas funkcję prezesa klubu.
Prezes, który budował fundamenty
Rola prezesa klubu sportowego to nie tylko reprezentowanie go na zewnątrz, ale przede wszystkim żmudna praca organizacyjna. Stefan Mizgalski odpowiadał za finanse, organizację, a także za zaplecze treningowe i warunki, w jakich zawodnicy mogli się przygotowywać do rywalizacji. Jego zaangażowanie pozwalało Sparcie funkcjonować na coraz wyższym poziomie i skutecznie walczyć o ligowe punkty.
Rok 1976 – czas wielkich emocji
Szczególne znaczenie w działalności prezesa Mizgalskiego miał sezon 1975/1976. To wtedy szamotulski zespół wywalczył historyczne baraże o II ligę. Choć ostatecznie awans nie został osiągnięty, samo dotarcie do tego etapu było ogromnym wydarzeniem dla całej społeczności lokalnej. Kibice do dziś wspominają tamte mecze i atmosferę, jaka towarzyszyła drużynie.
Sport, który jednoczy
Stefan Mizgalski rozumiał, że klub piłkarski to nie tylko wyniki na boisku, ale także ważny element życia społecznego miasta. Potrafił budować relacje, zabiegać o wsparcie sponsorów i władz, a także integrować mieszkańców wokół wspólnej pasji. Dzięki jego pracy Sparta stała się miejscem, które łączyło pokolenia i budowało lokalną tożsamość.
Wspomnienie o śp. Stefanie Mizgalskim to hołd dla wszystkich działaczy, którzy swoją codzienną, często niedocenianą pracą tworzą historię sportu. To dzięki nim możliwe są wielkie sukcesy i niezapomniane chwile, które na zawsze pozostają w pamięci kibiców.
Źródło: Gmina Szamotuły
Fot. m.facebook.com
